Książki nowości

Kobiety z lasu czyli „Dziewczyna o chabrowych oczach”

Po debiutancką powieść Catherine Cachee Dziewczyna o chabrowych oczach sięgnęłam całkiem przypadkowo. Szukałam jakichś nowości z gatunku fantasy i właśnie tak trafiłam na tę książkę. Duży wpływ na to, że wybrałam właśnie tę książkę, miała także okładka, która jest zachwycająca. A i nie dajcie się zwieść nazwisku autorki, Catherine jest Polką. Nie żałuję, że wybrałam tę powieść, jest ciekawa i niezwykle wciągająca. Nie mogłam się od niej oderwać, więc przeczytałam ją praktycznie w dwa wieczory. 

 Nic nie trwa wiecznie 

Nie chcę zdradzać zbyt wielu szczegółów dotyczących fabuły książki, aby czytelnikowi nie odbierać przyjemności czytania. Poznajemy na początku książki Iris, a także jej dwie siostry. Kobiety te nie do końca możemy nazwać ludźmi. To istoty, które mieszkają w miasteczku, jakie znajduje się w środku lasu, daleko od świata. Kobiety unikają spotkań z ludźmi, starają się od nich odcinać, a nawet gardzą nimi. Życie mieszkanek Paix jest naprawdę udane, są szczęśliwe, niczego im nie brakuje. Jednak jak wiadomo, sielanka kiedyś się kończy, nagle dochodzi do tragedii, a ich bezpieczny azyl przestaje istnieć. Kobiety, którym udało się ocaleć, trafiają do świata ludzi i muszą się tam odnaleźć. Czy im się to uda? Jak to wszystko się potoczy? Tego możecie dowiedzieć się tylko w jeden sposób. Wystarczy przeczytać „Dziewczynę o chabrowych oczach”. 

Fantasy czy może baśń 

Książka napisana jest w prosty sposób, zrozumiałym językiem, ale jest przy tym także niesamowicie ciekawa. Jest to dość opasły tom, ma aż 500 stron, ale wbrew pozorom czyta się tę powieść naprawdę szybko. Myślę, że dzieje się tak, dzięki dobremu stylowi autorki, wartkiej akcji i ciekawej fabule. Czytelnik czyta i czyta, bo chce wiedzieć, co będzie dalej, jak potoczą się dalsze losy bohaterek. 

„Dziewczyna o chabrowych oczach” nie jest do końca typową fantastyką. Według mnie lepszym określeniem będzie tutaj baśń. Tak, to jest baśń, ale taka bardziej dla dorosłych. Dostrzeżemy w książce naprawdę wiele elementów stricte baśniowych, Takich jak np. istoty rodzące się z kwiatów, napoje magiczne itp. Z ogromną ciekawością zanurzałam się w ten baśniowy świat, wszystko bardzo dobrze tam do siebie pasowało, choć była także nutka tajemniczości. To naprawdę niezła książka. Choć trzeba przyznać, że ma też swoje wady. Największą z nich jest brak humoru, nie dostrzegam w tej książce nawet nutki humorystycznej. Dla mnie to nie do przyjęcia, gdyż właśnie na to w dużej mierze zwracam swoją uwagę przy czytaniu książek. Mimo to polecam zapoznanie się z książką Catherine Cachee, która może okazać się naprawdę wielką przygodą.