Godziny otwarcia

JESTEŚMY DOSTĘPNI PRZEZ 24H, 7 DNI W TYGODNIU

Darmowa konsultacja

Zaniżone odszkodowanie PZU

Trzeba przyznać, że na tle zachodnich państw Europy w Polsce stawki za ubezpieczenia OC są dość niskie. Niestety mniejsze składki to też gorsza jakość obsługi szkód. Towarzystwa ubezpieczeniowe na potęgę zaniżają odszkodowania. Często robią to na granicy prawa, naginając obowiązujące przepisy i zasady.

W przypadku kolizji lub wypadku, do którego doszło nie z naszej winy, szkodę powstałą w pojeździe zgłasza się ubezpieczycielowi sprawcy. Ten zazwyczaj wysyła rzeczoznawcę, który dokonuje oględzin strat. Sporządzony kosztorys jest podstawą do wypłaty odszkodowania – na ogół rozliczanego gotówką. Poszkodowany pieniądze otrzymuje szybko i nierzadko nie zastanawia się nawet, czy kwota, którą uzyskał, jest adekwatna do powstałych uszkodzeń i czy w pełni pokryje koszty napraw. Tymczasem, jak pokazują liczne doniesienia, ubezpieczycielom trzeba patrzeć na ręce, gdyż nawet najwięksi, tacy jak np. PZU, wypłacają zaniżone odszkodowanie OC.

Takie nieuczciwe postępowanie można łatwo namierzyć i spróbować uzyskać dopłatę. Można też sprzedać roszczenie solidnej firmie, która na własną rękę zajmie się batalią z ubezpieczycielem. Jest to rozwiązanie o tyle wygodne, że nie pochłania czasu i pieniędzy, a my nie musimy martwić się załatwianiem formalności, ani ewentualnym wynikiem postępowania.

A dokumentów do wypełnienia i czynności do wykonania w przypadku dochodzenia własnych roszczeń w związku z zaniżonym odszkodowaniem OC (np. przez PZU) jest naprawdę sporo. Przede wszystkim trzeba wystąpić do ubezpieczyciela o przesłanie kopii dokumentów z akt szkody. Wśród nich powinny znaleźć się odbitki wyceny wartości pojazdu przed wypadkiem, protokół oględzin przeprowadzonych przez rzeczoznawcę wraz ze zdjęciami, kosztorys naprawy i decyzja o wypłacie odszkodowania. Wniosek musi mieć formę pisemną – może zostać wysłany tradycyjnie pocztą lub mailem.

Kiedy już otrzymamy kserokopie wszystkich dokumentów, trzeba dokładnie przyjrzeć się kosztorysowi sporządzonemu przez ubezpieczyciela. Warto sprawdzić, jaka stawka widnieje przy koszcie robocizny za naprawę. Większość firm nalicza uśrednioną stawkę, podczas gdy w poszczególnych rejonach kraju, w miastach i lepszych warsztatach ceny są z reguły znacznie wyższe.

Dokładnie prześledzić należy również ceny za podzespoły. Nagminną praktyką towarzystw ubezpieczeniowych jest umieszczanie w kosztorysach cen zamienników, które, co oczywiste, są znacznie tańsze od oryginalnych części. Zaniżone odszkodowanie OC (wypłacone np. przez PZU) to również wynik tego, że nie uwzględnia się pełnego zakresu powstałych uszkodzeń ani utraty wartości rynkowej pojazdu (po kolizji auto nie jest już bezwypadkowe, nawet jeśli zostało naprawione solidnie, to przy sprzedaży ten fakt wpływa na cenę i decyzję kupującego).

Jeśli w swoim kosztorysie zauważymy wymienione powyżej nieprawidłowości, to najprawdopodobniej oznacza to, że otrzymaliśmy zaniżone odszkodowanie OC (np. od PZU). W takim wypadku możemy podjąć walkę, odwoływać się od decyzji, wykazywać zasadność roszczeń, starać się uzyskać dopłatę. Jednak walka z gigantem nie należy do łatwych. Znacznie prostszym rozwiązaniem jest sprzedaż roszczenia. Dzięki niej otrzymujemy szybkie i pewne pieniądze, a przepychanki z ubezpieczycielem przestają być naszym problemem.

Molekane

administrator

Zostaw komentarz