Godziny otwarcia

JESTEŚMY DOSTĘPNI PRZEZ 24H, 7 DNI W TYGODNIU

Darmowa konsultacja

Jak wyglądają roszczenia po wypadku samochodu

Rosnąca liczba samochodów na naszych drogach przyczynia się do większej liczby wypadków. Zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego za szkodę wyrządzoną na mieniu odpowiada posiadacz auta. Oznacza to, że jeśli do zdarzenia doszło nie z naszej winy, ale z powodu nieostrożności innego zmotoryzowanego, to wszelkie roszczenia po wypadku samochodu reguluje zakład ubezpieczeń, w którym sprawca wykupił polisę OC.

Poszkodowany ma prawo ubiegać się o odszkodowanie, które pozwoli przywrócić stan pojazdu sprzed kolizji. Oczywiście ma również możliwość domagać się pokrycia kosztów związanych z użyciem nowych, oryginalnych podzespołów oraz wydatków poniesionych na holowanie pojazdu. Może wreszcie domagać się auta zastępczego na czas naprawy swojego samochodu. Zgłoszenie wniosku o odszkodowanie musi mieć formę pisemną.

Firmy ubezpieczeniowe niezbyt chętnie wywiązują się ze swoich obowiązków, a co gorsze, uciekają się nawet do stosowania różnych wybiegów, by zaniżać odszkodowania. Lista uników, kombinacji i haczyków prawnych jest długa i nie wszyscy poszkodowani zdają sobie z nich sprawę. Wykorzystując niewiedzę i bezsilność kierowców, ubezpieczyciele nagminnie naginają prawo dla własnej korzyści. Właśnie dlatego roszczenia po wypadku samochodu bardzo często nie pokrywają realnych strat. Jakie taktyki stosują towarzystwa ubezpieczeniowe, by oszczędzać na wypłatach?



Jednym z najważniejszych wykrętów są niewłaściwe szacunki dotyczące stawek za robociznę. W kosztorysie bez względu na okoliczności wliczane są uśrednione stawki za pracę fachowców. Nie ma znaczenia, czy mieszkamy w Warszawie, czy w Nowej Wsi, czy korzystamy z usług autoryzowanego serwisu, czy osiedlowego mechanika świadczącego usługi w garażu – ubezpieczyciel i tak uwzględnia stałe, uśrednione ceny. To właśnie dlatego w kosztorysach pojawiają się śmiesznie niskie ceny za wymianę albo malowanie poszczególnych elementów. W rezultacie roszczenia zgłaszane po wypadku samochodu nie są rekompensowane należycie, a likwidacja szkód odbywa się ze stratą dla poszkodowanego, który nie może naprawić auta tam, gdzie chce, a jedynie tam, gdzie oferują najniższe stawki.

Tymczasem z orzeczenia Sądu Najwyższego jasno wynika, że towarzystwa ubezpieczeniowe nie mają prawa stosować uśrednionych kwot za robociznę, gdyż to ogranicza prawa poszkodowanego do naprawy pojazdu w dowolnie wybranym warsztacie. Jasne jest, że jeśli nasze roszczenia po wypadku samochodu nie zostały w pełni zaspokojone, a odszkodowanie zaniżono, to możemy udać się do sądu i tam przedstawić realną wycenę wykonaną przez warsztat samochodowy. Niestety musimy liczyć się z tym, że taki dokument zostanie prawdopodobnie odrzucony, a my będziemy musieli sporządzić specjalistyczną ekspertyzę, za którą wcześniej zapłacimy rzeczoznawcy. Jednak nawet wówczas nie liczmy na to, że problem się zakończy. Najpewniej ubezpieczyciel przedłoży własny kosztorys wykonany przez swojego eksperta i sprawa utknie albo będzie ciągnęła się miesiącami.

Czy w takim razie poszkodowany kierowca skazany jest na przegraną? Niekoniecznie. Wcale nie musi godzić się na niskie odszkodowanie ani tym bardziej, na długą, wyczerpującą batalię w sądzie. W takiej sytuacji warto rozważyć sprzedaż roszczenia – opcję prostą, bezpieczną, niekłopotliwą i co najważniejsze – gwarantującą pewne pieniądze już po 7 dniach od zawarcia umowy. Jeśli jesteście Państwo zainteresowani takim rozwiązaniem, zapraszamy do skontaktowania się z firmą Molekane.

Masz jakieś pytania?

Napisz do nas, a postaramy się na wszystkie odpowiedzieć!

Masz jakieś pytania? Zadzwoń do nas!