Godziny otwarcia

JESTEŚMY DOSTĘPNI PRZEZ 24H, 7 DNI W TYGODNIU

Darmowa konsultacja

Szkoda całkowita zaniżone odszkodowanie

Towarzystwa ubezpieczeniowe stosują wiele metod na zaniżanie należnego kierowcy odszkodowania z OC sprawcy. Niezwykle częstą i nikczemną praktyką stosowaną przez tego typu podmioty jest orzekanie o szkodzie całkowitej. Co oznacza to legendarne już określenie, które wśród większości zmotoryzowanych budzi złość, rozgoryczenie, a nierzadko traktowane jest jak wyrok?

Szkoda całkowita ma miejsce wtedy, kiedy firma ubezpieczeniowa uznaje, że naprawa auta po wypadku po prostu się nie opłaca. W przypadku likwidacji szkód z obowiązkowo opłacanego ubezpieczenia OC sprawcy, aby doszło do takiej okoliczności, koszt naprawy musi przewyższać wartość rynkową pojazdu sprzed wypadku.

Jeśli ubezpieczyciel stwierdzi, że naprawa uszkodzonego auta jest nieopłacalna, zasady naliczania odszkodowania zupełnie się zmieniają. Ceny i stawki związane z ewentualną naprawą przestają się liczyć. Od szacunkowej wartości samochodu sprzed wypadku odlicza się szacunkową wartość uszkodzonego pojazdu i zgodnie z tzw. metodą dyferencyjną różnicę wypłaca się poszkodowanemu.

Niestety towarzystwa ubezpieczeniowe dowolnie wykorzystują możliwość orzekania szkody całkowitej, nadużywają prawa do tego, by uznać, że rozbite auto nadaje się tylko do kasacji. Swobodna interpretacja przepisów działa na szkodę kierowcy, który w rezultacie otrzymuje niekorzystną dla siebie decyzję.

W efekcie nawet niewielka stłuczka może zostać zakwalifikowana jako szkoda całkowita. Wystarczy, że auto nie jest już najnowsze, a podczas obliczania kosztów naprawy, uwzględni się najwyższe dostępne w ASO ceny podzespołów i robocizny, a większość elementów i części zakwalifikuje się nie do naprawy, ale do wymiany. Do tego wartość pojazdu sprzed wypadku ocenia się jako niską i w rezultacie otrzymujemy zaniżone odszkodowanie.

Zazwyczaj towarzystwa ubezpieczeniowe wypłacają jedynie symboliczną sumę, a resztę ma pokryć kwota, jaką uzyskamy ze sprzedaży rozbitego auta. Bywa więc, że za samochód, który przed kolizją był wart kilkanaście tysięcy złotych, dostaniemy zaledwie ⅓ pierwotnej wartości, czyli kilka tysięcy.

W naszej firmie zajmujemy się skupem roszczeń – również tych, w których została orzeczona szkoda całkowita. Warto jednak pamiętać, że nie ma obowiązku godzić się na propozycję ubezpieczyciela, bo możliwe, że szkoda całkowita została orzeczona nawet wtedy, gdy koszt naprawy przewyższa zaledwie 70% wartości pojazdu sprzed wypadku. Tymczasem koszt naprawy powinien być wyższy niż 100% wartości samochodu sprzed kolizji, aby można było mówić o szkodzie całkowitej. W każdym innym wypadku mamy do czynienia z nadużyciem i próbą wypłacenia nam zaniżonego odszkodowania.

Nie warto godzić się na taką decyzję – można zawsze się od niej odwołać. Niestety najczęściej walka z ubezpieczycielem wymaga powołania rzeczoznawców, wykonywania kosztorysów w dobrym warsztacie mechanicznym i wkroczenia na ścieżkę prawną. Nie jest to łatwa kwestia, tym bardziej że spotkanie w sądzie z dużą firmą wymaga zaangażowania środków. Często bardziej sensownym rozwiązaniem wydaje się sprzedaż roszczenia z tytułu szkody całkowitej.

 

 

Masz jakieś pytania?

Napisz do nas, a postaramy się na wszystkie odpowiedzieć!

Masz jakieś pytania? Zadzwoń do nas!