Godziny otwarcia

JESTEŚMY DOSTĘPNI PRZEZ 24H, 7 DNI W TYGODNIU

Darmowa konsultacja

Zaniżone odszkodowanie OC z tzw. szkody całkowitej

Do wypadków komunikacyjnych na polskich drogach dochodzi codziennie. Od dobrej woli kierujących zależy, jak szybko dojdą do porozumienia, ustalą przebieg wypadków i określą, kto jest winien kolizji. Często, jeśli nie ma rannych, całą sprawę można zakończyć bez wzywania policji. Wystarczy oświadczenie sprawcy, wymiana najważniejszych danych i kłopot wydaje się załatwiony. Niestety problemy poszkodowanego zazwyczaj nie kończą się w tym momencie. Dlaczego? Pozostaje jeszcze uzyskanie z polisy OC sprawcy pieniędzy potrzebnych na likwidację szkody, a jak wiadomo, w polskich warunkach nie jest to zadanie najłatwiejsze.

Towarzystwa ubezpieczeniowe dość szybko i chętnie wypłacają pieniądze po ocenie wysłanego przez siebie rzeczoznawcy, ale niestety zazwyczaj jest to zaniżone odszkodowanie OC, więc o dodatkowe środki trzeba dalej walczyć. Ekspresowa wypłata wydaje się zabiegiem psychologicznym, który ma skłonić poszkodowanego do akceptacji niskiej sumy i zaprzestania dochodzenia dalszych roszczeń. W wielu wypadkach tak też się dzieje. Kierowcy rezygnują, bo nie wiedzą, od czego zacząć ani jak przebrnąć przez wszystkie procedury. Boją się też przegranej i ewentualnej utraty pieniędzy, jakie pochłonie proces sądowy.

Wydaje się, że w najgorszej sytuacji są ci, których auto podlega tzw. szkodzie całkowitej. Szkoda całkowita oznacza, że według firmy ubezpieczeniowej nie opłaca się naprawiać uczestniczącego w kolizji pojazdu. Towarzystwa bardzo chętnie nadużywają tego określenia, gdyż zwyczajnie im się to opłaca.

Tymczasem samochód wcale nie musi być kompletnym wrakiem, nadającym się jedynie na złom, by zakwalifikowano go do tej kategorii. Co więcej, nierzadko nie jest nawet poważnie uszkodzony i nadaje się do reperacji. Wystarczy, że według kalkulacji trzeba wymienić kilka elementów (np. błotniki, lampy, zderzak, felgi), a w zestawieniu ujmie się oryginalne ceny tych części. Wówczas koszt naprawy drastycznie wzrasta, przynajmniej w teorii.

Ubezpieczyciele doskonale znają metody, by dość swobodnie kształtować stawki, dzięki temu łatwo udowadniają, że wartość naprawy przewyższa wartość katalogową samochodu i stwierdzają szkodę całkowitą. A stąd już prosta droga do wypłaty zaniżonego odszkodowania OC.

Dlaczego? Bo w przypadku szkody całkowitej odszkodowanie naliczane jest inaczej niż przy częściowym uszkodzeniu. Poszkodowany dostaje różnicę między wartością auta sprzed wypadku a wartością rozbitego samochodu już po stłuczce. Dodatkowo może odzyskać część pieniędzy, sprzedając „wrak” na specjalnej aukcji. Jednak wielu kierowców nie chce pozbywać się sprawdzonego, zadbanego auta i doskonale wie, że naprawi je po niższych kosztach, niż te przedstawione przez ubezpieczyciela.

Oczywiście w tym wypadku możemy z własnych pieniędzy naprawić samochód, a później udowodnić firmie ubezpieczeniowej, że z premedytacją zawyżyła koszty w obliczeniach i żądać dopłaty. Co jeśli jednak nie mamy oszczędności, nie chcemy spotykać się w sądzie, a samochód jest nam niezwłocznie potrzebny? Albo pogodziliśmy się z decyzją ubezpieczyciela, sprzedaliśmy „wrak”, ale czujemy, że nas oszukano i powinniśmy dostać wyższe odszkodowanie?

Jeśli sprawa miała miejsce nie dawniej niż 3 lata temu, można z powodzeniem sprzedać roszczenie. Firma Molekane odkupi je od Państwa. Wy dostaniecie od nas pieniądze w ciągu paru dni, a nasi specjaliści zajmą się dalszą walką z ubezpieczycielem w sądzie. Czy to nie uczciwe rozwiązanie?

 

 

 

Masz jakieś pytania?

Napisz do nas, a postaramy się na wszystkie odpowiedzieć!

Masz jakieś pytania? Zadzwoń do nas!