Godziny otwarcia

JESTEŚMY DOSTĘPNI PRZEZ 24H, 7 DNI W TYGODNIU

Darmowa konsultacja

Kolizja zaniżone odszkodowanie z OC sprawcy

Na forach internetowych i portalach społecznościowych aż roi się od negatywnych komentarzy na temat firm ubezpieczeniowych, które powszechnie wypłacają zaniżone odszkodowanie z OC sprawcy kolizji. Poszkodowani skarżą się i pomstują, że nawet w przypadku ewidentnych uszkodzeń, które powinny być likwidowane z polisy, muszą dopłacać z własnej kieszeni.

Choć mało kto zna dokładnie szczegółowe zapisy prawne, to jednak przeważająca liczba kierowców zdaje sobie sprawę, że podczas wypadku poszkodowanego chroni polisa sprawcy i to z niej będzie wypłacana rekompensata.

Najpierw jednak trzeba zgłosić szkodę. Gdy już to zrobimy, firma ubezpieczeniowa w ciągu 7 dni wyśle rzeczoznawcę, który dokona oględzin samochodu. Przy mniejszych uszkodzeniach możliwe, że decyzja o wypłacie odszkodowania zostanie podjęta jedynie na podstawie oświadczenia oraz zdjęć nadesłanych przez poszkodowanego, a spotkanie z ekspertem nie będzie wcale konieczne.

Niestety nie ma co liczyć na to, że zaproponowana kwota bezsporna spełni nasze oczekiwania. Obecnie zdarza się tak, że nie starcza ona nawet na naprawę w podstawowym zakresie. Jednak pieniądze pojawiają się na koncie poszkodowanego w ekspresowym tempie. Czasami nawet następnego dnia po oględzinach rzeczoznawcy.

Dlaczego towarzystwa ubezpieczeniowe aż tak spieszą się z wypłatą co prawda zaniżonego odszkodowania z OC sprawcy kolizji? To chwyt psychologiczny, który ma nas skłonić do tego, byśmy nie starali się o wyższą rekompensatę. Niestety ta taktyka (pieniądze przelane – sprawa załatwiona) sprawdza się w wielu przypadkach. Nieliczni poszkodowani od razu zauważają, że ich oszukano. Większość nie posiada stosownej wiedzy, nie orientuje się w zawiłościach związanych z likwidacją szkód, więc odpuszcza walkę o dopłatę.

 



 

Bardziej zdeterminowani piszą odwołania, negocjują albo dzwonią do call center, by wyrazić swoje oburzenie. Czasami protesty przynoszą efekty, ale rzadko towarzystwo ubezpieczeniowe wypłaca wszystko, co nam się należy. Pełną kwotę udaje się uzyskać tylko małej garstce poszkodowanych i to na drodze postępowania sądowego.

Tymczasem zgodnie z zapisami kodeksu cywilnego ubezpieczyciel ma obowiązek pokryć wszelkie straty poniesione na skutek wypadku. Co istotne, powinien to zrobić nawet wówczas, gdy nie zdecydujemy się na naprawę samochodu.

Bywa, że odszkodowanie z OC sprawcy kolizji zostaje zaniżone nawet o 70%! Przynajmniej tak wynika z informacji udostępnionych przez Rzecznika Ubezpieczonych. Najczęstszą praktyką ubezpieczycieli jest sporządzanie kosztorysu na podstawie cen części alternatywnych, czyli gorszych jakościowo, ale tańszych zamienników. Ponadto powszechnym, choć zakazanym przez orzeczenia sądów, procederem jest wykorzystywanie wskaźnika amortyzacji, zwanego inaczej wskaźnikiem urealnienia, a więc zaniżanie wartości podzespołów z uwagi na ich zużycie. Haczyków jest znacznie więcej.

Jak zatem bronić się przed nieuczciwością ubezpieczycieli? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, gdyż nawet proces sądowy nie gwarantuje, że sprawę wygramy i dostaniemy należną dopłatę. Jedynym sposobem na uzyskanie pewnych, dodatkowych pieniędzy wydaje się sprzedaż roszczenia. Warto rozważyć taką ewentualność. Podpisując umowę z naszą firmą, macie Państwo pewność, że ustaloną kwotę otrzymacie w ciągu kilku dni.

 

 

Masz jakieś pytania?

Napisz do nas, a postaramy się na wszystkie odpowiedzieć!

Masz jakieś pytania? Zadzwoń do nas!